Śladem Żydów sochaczewskich – wspomnienia Andrzeja Tylmana

W tym roku udało się nam nawiązać kontakt z panem Andrew (Andrzejem) Tylmanem (ur. 1933 r), zamieszkałym przed II Wojną w Sochaczewie, a obecnie w Kanadzie.

W efekcie do muzeum trafiły unikalne dokumenty i pamiątki, z których bardzo istotna jest lista Żydów przybyłych na teren powiatu Sochaczewskiego po wojnie. Na liście, sporządzonej przez ojca Andrzeja – Henryka Tylmana jest 78 osób, znajdują się tu takie dane osobowe jak: imiona rodziców, zawód, adres przedwojenny, adres okupacyjny oraz informacja gdzie osoby przebywały – a w domyśle ukrywały się po likwidacji getta.

To jednak nie wszystko. Andrew Tylman jest autorem wspomnień, “Home is wherever You Hide” (“Dom jest tam, gdzie się ukrywasz”). Liczący 68 stron tekst zawiera informacje o tym, czym zajmowała się rodzina Tylmanów przed wojną, dramatyczne przeżycia okupacyjne w getcie warszawskim, oraz późniejsze życie w ukryciu po jego likwidacji – w bardzo wielu miejscach, miedzy innymi w Rybnie. Autor podaje wiele ciekawych szczegółów – m.in. nazwiska osób, powiązanych z Armią Krajową, które były zaangażowane w organizowanie kryjówek, opisuje też zasady ich funkcjonowania. Podczas okupacji Andrzej traci matkę.
Po zakończeniu wojny Tylmanowie wracają do Sochaczewa. Ostatni etap bytności społeczności żydowskiej w Sochaczewie charakteryzuje się niestety dość duszną atmosferą niechęci – zwłaszcza ze strony tych mieszkańców, którzy zdążyli zająć pożydowskie mieszkania. Ponurym cieniem kładzie się na niej również do dziś niewyjaśnione zabójstwo wiceburmistrza Pawła Weinberga. Jak się okazuje, nie był to jedyny zamach. Po kolejnych, w których postrzelono dwóch Żydów, niemal wszyscy opuścili Sochaczew, przenosząc się głównie do Łodzi. Andrzej Tylman zauważa, że w mniejszych miastach – i Sochaczew nie był tu wyjątkiem – władze nie były jeszcze na tyle zorganizowane, żeby zapewnić mieszkańcom bezpieczeństwo.

Po Pogromie Kieleckim wraz z ojcem opuszcza Polskę – ostatnia część wspomnień opowiada o pobycie wpierw we Francji, a w końcu w docelowej Kanadzie.

Powyższe materiały uzupełniają zdjęcia – zarówno z lat 40, – ciekawostką jest tu zdjęcie z jedynego, powojennego wesela żydowskiego, jakie miało miejsce w Sochaczewie. Kilkanaście zdjęć obrazuje pobyt w 1989 Andrzeja Tylmana w Sochaczewie, wtedy już z dorastającymi dziećmi.

Tekst, na którego publikację całości, bądź fragmentów mamy zgodę autora – po przetłumaczeniu z języka angielskiego pojawi się w którymś z kolejnych numerów “Rocznika Sochaczewskiego”.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *