Młodzieszyn – wizyta Niemców na cmentarzu wojennym z I Wojny Światowej

W ostatni czwartek Dział Historyczny Muzem Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą (pod kierownictwem Jakuba Wojewody), przy udziale pomysłodawcy Karla Fuchsa (mieszkańca Gostynina), zorganizował specjalną wyprawę historyczną szlakiem I Wojny Światowej w gminie Młodzieszyn.

12901123_997396816981982_3644635358590439548_o

W wyprawie wzięli udział przedstawiciele rodziny Semar z Niemiec, których dziadek-Karl Mattern zginął podczas walk nad Bzurą w grudniu 1914 r. Podróżując śladami swojego przodka, odwiedzili pole walki, okopy w rejonie Helenki i Mistrzewic, pozostałości lazaretu, dawnej cukrowni w Młodzieszynie i jego grób na cmentarzu wojennym w tej samej miejscowości. Po zakończeniu wyprawy goście zwiedzili muzeum i zostali oprowadzeni po wystawach przez dyrektora Pawła Rozdżestwieńskiego.

 

Warto dodać, że cmentarz w Młodzieszynie, dzięki staraniom naszego muzeum, został w 2014 r., wpisany w ogólnopolski Szlak Frontu Wschodniego I Wojny Światowej.

Mlodzieszyn cmentarz acrh

Tak wspominał młodzieszyński cmentarz Pastor Georg Time, kapelan lazaretu w Młodzieszynie 1914 – 1915.

 (…)Pięć miesięcy w Polsce! I ciągle w tym samym miejscu. Kto by pomyślał, kiedy 17 grudnia 1914 r., w deszczu i wietrze wkraczaliśmy do Młodzieszyna! A teraz mamy go opuścić. Tak nagle.

(…)  przy żółtej, piaszczystej drodze, znajduje się cmentarz (…) Nad naszym cmentarzem zachodzi słońce. Nie jest tak łatwo, jak na początku. Polubiłem te nieozdobione białe krzyże, niepiękne kamienie nagrobne. Tak skromnie walczyli i cierpieli ci, którzy tutaj leżą. Czymże było tych siedemdziesięciu w porównaniu z wieloma, wieloma innymi. Czy rzeczywiście tak dziękuje się zabitym, jak na to zasługują?… Dlaczego właściwie więcej dziękuje się żyjącym? … Teraz dali wam piękne duże krzyże i zbudowali też piramidę i zasadzili radosne brzozy i wierzby płaczące. I wasi bracia ułożyli was do snu na wzgórzu, na którym stoją ciemne jodły a między grobami skaczą ziarnojady. Bądźcie spokojni, umarli, widzieliśmy, jak się wykrwawialiście, nie zapomnimy was. Z pewnością nie! (…)

Jakub Wojewoda

 


Komentarze